sobota, 24 stycznia 2015

Legenda o zimie, czyli spacer po mokradłach

Dawno temu, kiedy na ziemi istniał śnieg a na niebie panowało słońce, pomarańczowa istota o bujnej natce postanowiła skorzystać z dobrodziejstw natury. Wsiadła zatem do swojej miętowej rakiety i udała się nad rozlewisko, które tego dnia prezentowało się wyjątkowo pięknie...


Pisanie bajek to raczej nie moja działka, ale gdy patrzę na zdjęcia z tamtego spaceru, mam wrażenie, że to się działo w innym wymiarze. Cieszę się, że mimo sporego mrozu i śliskich dróg zdecydowałam się na przejażdżkę, bo śnieg długo nie poleżał i już się więcej praktycznie nie pojawił. 


Tym razem zabieram Was w miejsce piękne, gdzie czuje się przyrodę i chociaż znajdujemy się tuż przy drodze wojewódzkiej, hałas samochodów tu nie dociera. Widoki rekompensują wszelkie niewygody, łącznie ze zmarzniętymi nogami i przymrożonym nosem. Gotowi? Czapki włóż! Maszerujemy :)


Mokradło Pyszka znajduje się w gminie Dygowo, około 15 km od Kołobrzegu. Zostało utworzone w dolinie rzeki Pysznicy, stanowiącej prawobrzeżny dopływ Parsęty. Zajmuje powierzchnię 67 ha. Przy drodze wojewódzkiej 63 łączącej Kołobrzeg z Wałczem znajduje się parking oraz punkt widokowy, z którego można podziwiać rozległe tereny doliny Pyszki.


Mokradło Pyszka to nie tylko naturalny zbiornik retencyjny, stanowiący ochronę przed powodzią. Jest to siedlisko kilkudziesięciu gatunków ptactwa - nie tylko ptaków wodnych i błotnych, ale także drapieżnych. Ponadto warunki biologiczne sprzyjają żerowaniu nietoperzy. Pojawiają się także sowy stale bytujące w pobliskich miejscowościach: w Pyszce i Jazach. Niewątpliwie, miejsce to wpływa relaksująco też na ludzi. Ścieżka ma długość około 1 km. Przechodząc całość w jedną i drugą stronę mamy dwa kilometry zieleni, ptactwa i wody.


Najpierw wejdźmy na górę, aby popatrzeć, co w dole piszczy.

Parking jest dość spory i zaspokajający potrzeby turystów.
Na dawnym wale stworzono ścieżkę wiodącą wgłąb mokradeł

Zejście po tych stromych schodach będzie zdecydowanie trudniejsze niż wejście ;-)
A teraz już na stałym lądzie, idziemy podziwiać piękne widoki. Słyszalny szum, to szum wiatraków, a nie lecący samolot. Rozglądajcie się wokół siebie, bo nigdy nie wiadomo, co i z której strony będzie warte uwagi. Ja już przestaję gadać, zapraszam do delektowania się pięknym krajobrazem.















Ahoj!

Obserwatorzy