poniedziałek, 2 września 2013

Weekend w Kołobrzegu

Zupełnie inaczej organizuje się wyjazd dla siebie samej. Wiem, co mnie interesuje, co chciałabym zobaczyć, jaki mam limit czasowy. Planując własne wakacje układam ramowy plan, przy czym zostawiam sobie pełną dowolność w jego modyfikowaniu – oczywiście w granicach możliwości. Kiedy przychodzi do tego, że ja mam komuś coś pokazać – pojawiają się małe schody, bo zwyczajnie nie wiem, co gościa zainteresuje. Przejmuję się, bo przecież wakacyjny wyjazd ma być przyjemnością, a nie męczarnią. Staram się zatem dobrać repertuar tak, żeby Gość był zadowolony, a ja bym miała coś do powiedzenia na temat zwiedzanych miejsc.

Obserwatorzy